Milion pomysłów i… nic.

Mam pomysł! Napiszę notkę! To znaczy napiszę, jak będę miała czas, czyli jak nie będę zajęta, jak nie będę padnięta odpoczywała patrząc w sufit i jednocześnie jak nie będę spała. Hmmm… To trudne. To znaczy ja mam czas i to czas wolny! Bo to taki czas, kiedy nie robi się nic szczególnego, prawda? No! To ja taki czas mam, kiedy śpię! Cholera, ale wtedy też trudno pisać… Ech, Matka o pięćdziesięciu twarzach to taka Matka, która chce wszystkiego od życia. Przede wszystkim chce zaspokoić potrzeby dziecka, a wszystko inne robić, gdy dziecko śpi. Bo dziecko przecież śpi. To znaczy śpi czasami. Ale Tak Jak na Matkę przystało, to Matka czasami wtedy też śpi. I znów nici z pisania.

Wiem! Przecież jak karmię – a karmię często, bo na żądanie i piersią – to mam czas wolny! I nie śpię!!! :D Więc mogę coś napisać. Yyyyy, no nie tym razem, Niuniek mały stwierdził, że jedzenie na siedząco jest do bani i latam po chałupie, trzymając dziecko przy piersi. Szlak! Znowu nic nie napiszę.

To jest to! Jest noc, Szkarbek je praktycznie śpiąc. Napiszę coś! Hmmm… Ale mi spać się chce, może jednak zasnę przy karmieniu… No nic to, po godzinie stwierdzam, że ani notki ani snu nie widać :D

Teraz już mi się uda! Amelka śpi, obiad zjedzony, gary zmyte, pranie wstawione, poskładane, koty wygłaskane, maile odebrane, zadania wykonane. Siadam i piszę! A może jednak nie, bo ktoś jest głodny już :)

Ok, przyznaję się bez bicia, mam obsuwkę w pisaniu. To się zmieni, jak tylko będę miała czas. Kiedyś przecież będę go miała :D

Starająca się Tak Jak Matka

4 Komentarze

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.